BLOG DANIELA CHMIELEWSKIEGO

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Silva Rerum

I tak, po prawie roku, Olga wrzuciła ostatni odcinek (czyli ostatnią stronę z ukończonych w szkicu), swojego niedoszłego debiutu (ostatecznie debiutem była Ciemna strona księżyca - wciąż do kupienia, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście!).


To były czasy, gdy moja jeszcze nie żona zaczynała ten projekt. Mieszkaliśmy w kawalerce we dwoje, paliliśmy papierosy, ja się borykałem z pierwszą fazą Zapętlenia (a właściwie oboje się borykaliśmy, bo podczas każdego wieczornego spaceru w parku Szymanowskiego trułem Oldze o swoich twórczych rozterkach). Byliśmy mocno zaangażowani w środowisko komiksowego i świat stał przed nami otworem.

Dziwnie patrzeć czasem na przeszłość, która znajduje się w Zapętleniu i Silva Rerum, przeszłość tak świeżą, gdy zaczynaliśmy, a teraz już praktycznie nam obcą, przetworzoną, przepracowaną. Zwłaszcza, że to co Olga obecnie robi wyszło z narzuconych i okropnie ograniczających ram (dosłownie i w przenośni) tradycyjnie pojętej komiksowej narracji.

Dla mnie Silva Rerum to mały skarb łapiący klimat tego dawnego życia, jak stare graffiti z jakimś światopoglądowym hasłem, albo wygrzebane z szafy zapomniane zdjęcie z liceum. 

Kliknijcie 

TU

dojedźcie do najstarszego postu i przeczytajcie te 42 strony, które powstały. Udanej, smutno-śmiesznej lektury!

Brak komentarzy: