BLOG DANIELA CHMIELEWSKIEGO

wtorek, 18 marca 2008

Dalsze czytanie po widoku

Swego czasu, na spotkaniu autorskim w Kawangardzie (ale product placement się na tym blogu odbywa!) rozdałem wszystkim gościom dwustronicowy spis lektur uzupełniających do "Powidoku". Na WSK zapomniałem wydrukować, zresztą sprzedaż mała, więc nic straconego. Dla tych, którzy przeczytali mój komiks, umieszczam listę lektur tutaj, uzupełnioną o kilka pozycji.
"Powidok" jest jedną wielką beczką cytatów i parafraz. Wiele rzeczy, do których odnoszę się zwłaszcza kosmetycznie (czyli, które nie mają wpływu na samą treść, ale które tylko zaznaczam w ramach hołdu albo po prostu dowcipu) nie są tu umieszczone.
A teraz, with no further ado:
Lista lektur uzupełniających do "Powidoku"
Zostawiając powidok wibrującej czerni czerpie z lub cytuje wiele dzieł innych autorów. Jeśli spodobał Ci się komiks, zachęcam gorąco do następujących książek i filmów. Lista byłaby kilkakrotnie dłuższa, gdyby zebrać wszystkie inspiracje, ale spróbujmy na początek te kilka pozycji. Postarałem się dać tylko jedną pracę każdego autora, choć niektórych powinno się przeczytać lub obejrzeć od dechy do dechy - znów, potraktowałem te tytuły jako punkty zaczepienia - już każdy zadecyduje czy warto sięgnąć po coś więcej.
Literatura
Fiodor Dostojewski - Bracia Karamazow (a zwłaszcza rozdział p.t. Wielki Inkwizytor)
Witold Gombrowicz - Kosmos
Bruno Schulz - Sklepy cynamonowe
Tadeusz Różewicz - motto Powidoku pochodzi z opowiadania Córeczka, a najpełniej w łanszocie Miejsce urodzenia: Martin-Luther-Krankenhaus widać inspirację opowiadaniem Nowa szkoła filozoficzna z tomu Przerwany egzamin.
Zbigniew Herbert - posiadam w swojej kolekcji tylko zbiór 89 wierszy, ale jeden utwór Herberta zmienił moje życie na zawsze - króciutki wiersz, Piekło, nawet nie wiem z jakiego tomu. To dla tego wiersza stworzyłem w 2000 r. postać kelnera, a potem komiks, w którym go umieściłem. Kelnerem tym był Cynik.
Gunter Grass - Blaszany Bębenek
Kazimierz Dziewanowski - Zapowiada się ostra zima
Milan Kundera - Żart
Jean-Paul Sartre - Egzystencjalizm jest humanizmem
Søren Kierkegaard - Bojaźń i drżenie
Peter Sloterdijk - Pogarda mas (na podstawie, której powstał łanszot Też tam podążasz)
Fryderyk Nietzsche - Tako rzecze Zaratustra
Julio Cortazar - Gra w klasy (dalekim echem tej książki jest wizyta u pisarza w szpitalu w łanszocie Co cię zabije, nie wzmocni i chęć zmierzenia się z tematem miłości w Wyznaj miłość jesienią)
Czesław Miłosz - Zniewolony umysł (obok Wielkiego Inkwizytora lektura O B O W I Ą Z K O W A dla każdej osoby, która już dojrzała do czytania ze zrozumieniem - te dwie pozycje powinny znaleźć się w spisie lektur szkolnych w liceum; może wtedy Polska wyglądałaby trochę inaczej).
Melchior Wańkowicz - Ziele na kraterze
Erich Fromm - Ucieczka od wolności
Andrzej Tokarczyk - Tamten świat (ta książka, o eschatologii w różnych religiach i powyższa, o dwóch rodzajach wolności, jak też i Materializm a empiriokrytycyzm Lenina, poważnie zamąciły w mojej młodzieńczej głowie na przełomie wieków, czego skutkiem jest taki, a nie inny rdzeń tematyczny Powidoku)
Diogenes Laertios - Żywoty i poglądy słynnych filozofów (rozdział o Cynikach, rzecz jasna)
James Joyce - Dublińczycy (co prawda przeczytałem już po skończeniu komiksu, ale poczułem niesamowitą zbieżność w wielu poglądach na świat. Gdyby Joyce żył, to pierwsze co bym zrobił po lekturze, to go odnalazł i zaprosił na kawę)

Film
Wim Wenders - Der Himmel über Berlin (ostatnio po raz kolejny obejrzałem ten film i przeraziłem się, że właściwie cały wątek z Cynikiem w Powidoku jest podświadomą trawestacją dzieła Wendersa, za co teraz głośno mówię: Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa)
Phillipe Grandrieux - La Vie nouvelle (nikomu się ten film nie podoba. Przynajmniej po pierwszym oglądaniu. Nie ma prawa. Ale ukazał mi, jak o najbardziej ważkich sprawach egzystencjalnych można opowiadać przez fizjologię. Proszę przypatrzeć się scenie obcinania włosów na początku, w którym jest tyle walki, tyle zwycięstw i porażek, że gdyby nakręcili 3 sequele do 300, to i tak by nie zdążyli pokazać aż tyle i tak mocno)
Bela Tarr - Satantango, Harmonie Werckmeistera (pierwszy film trwa 7,5 godziny, więc lepiej na początek spróbować bardziej przystępne Harmonie. Tarr odkrył przede mną dwie rzeczy: deszcz i czas)
Komiks
Michael Leunig - Ramming the shears (kupiłem ten tom z jego rysunkami i komiksami za 2 dolary na festynie szkolnym chyba w 1993. Dzięki niemu Polska skazana jest na kolejnego komiksiarza. Jego ostra jak brzytwa krytyka i zmuszający nawet największego nihilistę do uśmiechu optymizm pewnie przyczyniły się do tego, że został uznany za Żyjący Skarb Australii przez National Trust of Australia. A może po prostu przyczyniło się to, że tacy ludzie jak on naprawdę dzięki swojej twórczości czynią świat lepszym (piszę to z całą naiwnością i powagą, jakie mogą zawrzeć się w tym zdaniu)
Craig Thompson - Blankets (nie obchodzi mnie to, że nie czytasz komiksów. Ten jeden musisz kupić. I postaw w widocznym miejscu na półce, by znajomi mogli zobaczyć i pożyczyć. A potem żeby też kupili. Dla komiksiarzy - podniesienie poprzeczki w jakości tak formalnej, jak i treściowej. Dla niekomiksiarzy - kropka nad i w dyskusji, czy komiks jest autonomicznym medium, które może trafić do wszystkich)
Karol Konwerski, Mateusz Skutnik - Pan Blaki - przeczytane po skończeniu Powidoku, ale przedstawiciele komiksu filozoficznego powinni się wspierać. Zwłaszcza, kiedy naprawdę warto sięgnąć po lekturę.
Malarstwo

Poniższych malarzy albo cytowałem, albo parafrazowałem, albo po prostu uwielbiam:
Francis Bacon
Gustav Klimt
Andrzej Wróblewski
Caravaggio
Claude Monet
Peter Bruegel
I do tej listy dołączę dwóch polskich malarzy:
Rajmund Ziemski
Stefan Gierowski
Daniel, ale jak to? Oni malują abstrakcję, a Ty jesteś przecież przeciwko! O tym pozornym dysonansie rozmówię się w kolejnym komiksie.

Komik sceniczny
Człowiek, który nawet po śmierci wciąż żyje i otwiera kolejnym pokoleniom oczy. Wrzucić go do worka "komik" jest jak chwalenie się przed komiksiarzem, że czytało się w dzieciństwie Donalda.
Bill Hicks
Muzyka

I kilka słów o muzyce. Prawdę mówiąc już rzadko słucham większości wymienionych tu wykonawców, zwłaszcza gdy katowało się ich od początku liceum. Na pewno zespół "Tool" miał niesamowity wpływ na to, że postanowiłem zająć się komunikacją międzyludzką, dzięki Tori i Kasi Nosowskiej poczułem się lepiej w świecie Kobiety i mam nadzieję, że niektóre dylematy Anny wydadzą się płci przeciwnej do mojej szczere, a nie topornie wyrzeźbione w głowie samca. Morrissey to Morrissey, a Radiohead towarzyszy i w najradośniejszych i najsmutniejszych momentach życia. Zamieściłem tu też zespoły Ewa Braun, Negatyw i Slint. Dzięki nim zauważyłem jak w kilku najprostszych słowach można opisać świat. Niektórzy śmieją się z ograniczonego słownictwa Mietalla Walusia, wokalisty mysłowickiego zespołu. Ja jestem mu za te kilka słów dozgonnie wdzięczny.

Ewa Braun
Negatyw
Tool
Radiohead
Morrissey
Tori Amos
Hey
Slint
Życzę czasem przyjemnego, czasem mniej, ale zawsze owocnego obcowania z kulturą, którą wszyscy tworzymy, nawet gdy udajemy, że nic wspólnego z nią nie mamy i mieć nie chcemy.
Daniel Chmielewski
2 marca 2008 r.

2 komentarze:

godai pisze...

Długaśna lista. Szczególnie, że sporej części pozycji nie mam zaliczonej. Zakładam jednak, że jeśli wszystkiego nie wchłonę, to nie stracę aż tak dużo z powidoku?

Daniel Chmielewski pisze...

Mam nadzieję, że nie. Chciałbym, by budowany przeze mnie system miał wartość sam w sobie, a nie był tylko wulgarniejszą wersją moich inspiracji. Ale to już Ty, Bartku, przeczytasz i ocenisz.