BLOG DANIELA CHMIELEWSKIEGO

niedziela, 22 marca 2009

Her morning elegance she wears

Dzięki Zazie i jej blogowi odkryłem piękną piosenkę i piękny teledysk. Pana Orena Lavie. Więc również się podzielę. Dałem tytułowy fragment piosenki jako tytuł dzisiejszego wpisu, bo rankiem ludzie są najprawdziwsi, najnaturalniejsi - rozczochrani, bez perfum, bez wody po goleniu, bez skomplikowanego stroju i tworzonego z premedytacją imidżu.



Piosenka przypomina mi, może mało adekwatnie, Młodego Adama i ścieżkę dźwiękową z tego filmu, autorstwa Davida Byrne'a - Lead us not into temptation. Albo może bardziej adekwatnie - nowszy film reżysera, Davida McKenzie - Hallam Foe. Oba filmy przesiąknięte są seksem, często bardzo zwierzęcym i pustym. Ale jest w nich coś niesamowicie poruszającego. Jak w powyższym teledysku. To słońce, ten eskapizm ze świata rzeczywistego w fantazyjny. Tylko, że teledysk pokazuje radosną stronę medalu, gdzie nie myśli się o tym, że trzeba wstać do pracy, trzeba zarobić, trzeba zadbać o to, czy tamto. W Młodym Adamie jest druga strona medalu. Behawioralne ukazanie tego, do czego prowadzi taki eskapizm. A Hallam Foe, dziejący się współcześnie film, z fantastyczną ścieżką dźwiękową i porażająco pięknymi zdjęciami, jest czymś pośrodku. Z jednej strony jest bajką o Piotrusiu Panie. Z drugiej wprowadza w jego historię beton rzeczywistości. Dziwna to konwencja, ale warta polecenia.

Specjalnie założyłem sobie konto na wrzucie.pl, żeby podzielić się moim ulubionym kawałkiem z Młodego Adama, który mi się skojarzył z zaprezentowaną Her morning elegance. Ale ostrzegam. Ściska za serce, ale za tę drugą komorę. Nie klikajcie teraz. Wróćcie za kilka dni, kiedy będziecie wspominać dawne miłości, a za oknem będzie padał deszcz. Teraz pozwólmy sobie na chwilę cudownych wspomnień i marzeń, intymnych, bliskich i ciepłych.

7 komentarzy:

Kato pisze...

Gdzie ten traktat. Czekam!

qba pisze...

dżizas, Daniel... mogłem nie klikać, ostrzegałeś... A tak, jest 11:08 i już mi się dzisiaj odechciało robić cokolwiek.

świetny klip.

Daniel Chmielewski pisze...

Do Tomka: Robi się. Powoli. Jak wszystko. Do Was też się wybieram. Powoli. Ale kiedyś się wybiorę. I kiedyś napiszę też do końca traktat. Mam nadzieję, że niedalekie kiedyś.

Do Kuby: Może powinienem był entuzjastycznie zachęcić, to byś nie kliknął? Wybacz. Mam nadzieję, że jednak zrobiłeś coś produktywnego tamtego dnia.

Dalvia pisze...

Co prawda, piosenkę słyszałam już jakiś czas temu, ale teraz z teledyskiem.... super nakręcony. Strasznie mi się podoba...

Gretchen Ross pisze...

Man takes a pencil and put down his thoughts... cytując Byrne'a z ostatniego kawałka na ścieżce do Młodego Adama....

Mało osób znam, które zatrzymują się nad tym obrazem... Kolorystyka, ta zgniła zieleń, ta barka, ten Byrne... ten zezwierzęciały Ewan... ta niezbyt piękna a zarazem piękna Tilda Swinton...

Masz rację, Oren Lavie to negatyw Młodego Adama...

HanQ pisze...

Niesamowity
wzruszyłam się
poruszył we mnie jakieś ...

Daniel Chmielewski pisze...

Szkoda wielka, że tak mało znany jest ten film. Muszę kiedyś znaleźć książkę i zobaczyć jak się to sprawdza bez obrazu, bez kreacji aktorskich i muzyki.